lewy_sp
Dzielnica
Ślizgawka
Bar "Fawory"
Tu się zaczeło...
Powstanie Warszawskie
Hala Targowa na Żoliborzu
Ks. Zygmunt Trószyński
"ALKAZAR"
Chomiczówka
Fuszerka urbanistów
na Żoliborzu
Republika Żoliborska
... jest taka dzielnica
w Warszawie
Autobus 116
 
tu się zaczeło..."
opracowała Katarzyna Świątkiewicz "Santakasia"
 
Zoliborz stanowił II obwód, według statystyki bezpośrednio przedpowstańczej liczył 2460 żołnierzy AK razem z jednostkami pomocniczymi i kobietami. Dowódcą II obwodu był podpułkownik Niedzielski "Żywiciel", jego siedziba mieściła się na ul. Tucholskiej. Cały II obwód dzielił się na rejony: rejon 1 otrzymał kryptonim "Żaglowiec" (dowódca kapitan Marian Kamiński), rejon 2 kryptonim "Żmija" (dowódca rotmistrz Adam Rzeszotarski), rejon 3 "Żubr" (dowódca kapitan Władysław Nowakowski), rejon 4 kryptonim "Żyrafa" (dowódca kapitan Witlod Nowakowski). Oprócz tego do zadań specjalnych wyznaczono oddział "Żniwiarz".

Punkty koncentracyjne dla poszczególnych rejonów wyznaczono następująco:
Zgrupowanie "Żaglowiec" - domy przy ul. Dymińskiej i ul. Krajewskiego, betoniarnia na ul. Inflanckiej, częściowo na ul. Brodzińskiego i ul. Czarnieckiego,
Zgrupowanie "Żmija" - Marymont,
Zgrupowanie "Żubr" - domki jednorodzinne na ul. Żeromskiego,
Zgrupowania "Żyrafa" - WSM,
Zgrupowanie "Żniwiarz" - park Promyka.

Oprócz oddziałów AK na Żoliborzu w Powstaniu brały również OW PPS oraz Armia Ludowa, której oddział zorganizował się 4 sierpnia, a potem został zasilony przez Powstańców, którzy wyszli ze Starego Miasta.

Oddziały powstańcze II obwodu miały 1 sierpnia uderzyć na następujące obiekty:
Zgrupowanie "Żaglowiec" - Cytadela, most kolejowy, Instytut Chemiczny, zgrupowanie artylerii przeciwlotniczej w parku Traugutta, Dworzec Gdański, parowozownię, szpital wojskowy w budynku gimnazjum i liceum im. Ks. Poniatowskiego, centralę telefoniczną na ul. Felińskiego, składy i magazyny na ul. Stawki i zajezdnię "Muranów",
Zgrupowanie "Żmija" - Szkoła Gazowa, drobne stanowiska niemieckie na Marymoncie,
Zgrupowanie "Żubr" - stanowiska niemieckie w CIWF i obozie leśnym Waldlager,
Zgrupowanie "Żyrafa" - Fort Bema, markowany atak na baterię artylerii na Burakowie i na SS w Instytucie Chemicznym,
Zgrupowanie "Żniwiarz" - baterie niemieckie na Burakowie.


Kalendarium działań powstańczych

1 sierpnia (wtorek)
Około 13.30 żołnierze ze "Żniwiarza", którzy przenoszą worki z bronią z magazynu na ul. Brodzińskiego do parku Promyka (punkt koncentracji zgrupowania), na rogu ul. Kochowskiego i ul. Krasińskiego napotykają patrol lotników niemieckich. AK-owcy, ostrzeliwując się, wycofują się w stronę ul. Suzina. Niemcy przysyłają na Żoliborz komando alarmowe wyposażone w czołg oraz samochody z karabinami maszynowymi. Komando zaczyna sprawdzać ulicę po ulicy. Na ul. Suzina przez niezamalowany fragment okna kotłowni Niemcom udaje się wypatrzyć powstańców OW PPS, przygotowanych do poboru broni, w opaskach. Żandarmeria niemiecka otacza kotłownię, zaczyna się walka. W zaistniałej sytuacji nie było mowy o zaskoczeniu Niemców o godzinie 17.00. Część oddziałów postanowiła uderzyć na wyznaczone punkty wcześniej. O 14.30 zgrupowanie "Żubr" rozpoczęło atak na CIWF, ale z racji niepełnych sił rzuconych do walki natarcie było zupełnie nieudane. Ataki przypuszczone przez inne zgrupowania o 17.00 zostały odparte przez Niemców. Najcięższe straty ponieśli Powstańcy w walkach o Cytadelę. Zgrupowanie "Żniwiarz" wyruszyło z miejsca koncentracji, ale nie zdołało dotrzeć na Buraków - ich przemarsz ul. Marymoncką miał jednak swój pozytywny skutek - odstraszył na jakiś czas Niemców. Pierwszy dzień Powstania przyniósł duże straty w ludziach. Znacznie ubyło też broni i amunicji. Zerwany został kontakt z innymi dzielnicami i dowództwem okręgu. Podpułkownik "Żywiciel" zarządził wymarsz ocalałych sił do Puszczy Kampinoskiej pod osłoną nocy. Tam miała nastąpić reorganizacja oddziałów oraz uzupełnienie zasobów broni. Na miejscu zbiórki na ul. Żeromskiego pojawiło się około 1000 żołnierzy. Reszta (z około 1200, którzy stawili się w miejscach koncentracji) zginęła lub w obliczu klęski walk pierwszego dnia rozeszła się do domów. Wieczorem 1 sierpnia nad Warszawą przeszła gwałtowna burza. Żołnierze wymaszerowali z Żoliborza w ulewie, trasą przez Wawrzyszew i Laski do Sierakowa. Na terenie dzielnicy został jedynie około 40 osobowy oddział zgrupowania "Żmija", którego żołnierze rozproszeni podczas walk na Marymoncie, zebrali się w budynku Spółdzielni "Feniks" na pl. Wilsona, oraz żołnierze OW PPS, którzy zajęli III kolonię WSM.
2 sierpnia (środa)
W nocy z 1 na 2 sierpnia Powstańcy Zgrupowania Kampinos przypuścili opóźniony (planowany na Godzinę W) atak na lotnisko bielańskie. W ataku wzięli również udział żołnierze ze Zgrupowania "Żubr", którzy czekali na umocnionych pozycjach w rejonie ul. Kasprowicza i ul. Marymonckiej. Około 1000 Powstańców uderzyło równocześnie z kilku stron. Niemieckie czołgi i broń maszynowa sprawiły, że po kilku godzinach walk Powstańcy zostali zmuszeni do odwrotu. 2 sierpnia Powstańcy, którzy nocą wymaszerowali z Żoliborza, dotarli do Sierakowa.
3 sierpnia (czwartek)
W nocy z 2 na 3 sierpnia łączniczka od podpułkownika "Żywiciela", która po klęsce działań pierwszego dnia Powstania została wysłana z meldunkiem do pułkownika "Montera", dotarła do Sierakowa z rozkazem natychmiastowego powrotu żołnierzy na Żoliborz. Powstańcy zaledwie po kilku godzinach od dotarcia do Puszczy Kampinoskiej, zgodnie z rozkazem, podjęli marsz powrotny. W czasie tych kilku godzin nie udało się planowane dozbrojenie żołnierzy. W godzinach porannych dotarli w okolice Wawrzyszewa. Ppłk "Żywiciel" zarządził całodzienny postój w kolonii "Zdobycz Robotnicza", dalszy marsz planował po zmroku. Zaplanowany odpoczynek został szybko przerwany przez walkę oddziału ubezpieczającego postój z niemieckim patrolem. Niedługo później Powstańcy byli już atakowani z trzech stron: z Powązek, Żoliborza i Bielan. Walka trwała przez cały dzień. Wieczorem Powstańcy, którzy co prawda odparli atak Niemców, byli otoczeni od strony miasta i przed sobą mieli jedynie wolną drogę z powrotem do Puszczy. Ppłk "Żywiciel" postanowił wraz z uzbrojonymi żołnierzami i zgodnie z rozkazem płk "Montera" podjąć próbę przebicia się na Żoliborz. Wszyscy nieuzbrojeni zostali odesłani do Puszczy Kampinoskiej. Do Puszczy odeszły również zgrupowania "Żubr" i "Żyrafa" na rozkaz swoich dowódców. Nad ranem 3 sierpnia Powstańcy Zgrupowania "Kampinos" podjęli również ponowną próbę ataku na lotnisko bielańskie. Tak jak pierwsza, skończyła się ona niepowodzeniem. Jednak Niemcy, obawiając się kolejnych ataków, zabrali cały sprzęt i nie używali lotniska aż do zakończenia wojny.
4 sierpnia (piątek)
Rankiem 4 sierpnia na Żoliborz, nie niepokojeni więcej przez Niemców, dotarli Powstańcy pod wodzą ppłk "Żywiciela". 1 sierpnia do Puszczy wyszło ich około 1000, teraz pojawili się w sile zaledwie 350 żołnierzy z różnych zgrupowań. Ludność cywilna entuzjastycznie witała powracających. Na Żoliborzu zastali oni spokojną sytuację oraz oddziały powstańcze zgrupowania "Żmija", które nie opuściły Żoliborza i stacjonowały w budynku "Feniksa", oraz oddziały OW PPS, które stacjonowały na terenie III kolonii WSM. Powstańcy przejmują kontrolę nad "bezpańskimi" terenami pomiędzy pl. Wilsona, pl. Inwalidów oraz al. Wojska Polskiego, budują barykady i umocnienia. 4 sierpnia uformował się również batalion Armii Ludowej, który poddał się pod zwierzchnictwo AK
6 sierpnia (niedziela)
II Obwód Żoliborz zostaje włączony w skład Grupy "Północ", której dowódcą jest pułkownik "Wachnowski" (Karol Ziemski). Podział walczącego miasta na trzy odcięte od siebie nawzajem obszary skutkował powołaniem trzech grup. W skład Grupy "Północ" wchodziły oprócz II Obwodu także Obwód Kampinos/Młociny, Stare Miasto, obszar dawnego getta oraz cmentarze powązkowskie i okoliczne. Głównymi celami Grupy "Północ" była obrona Starego Miasta oraz nawiązanie łączności naziemnej pomiędzy Starym Miastem a Żoliborzem i Kampinosem.
7 sierpnia (poniedziałek
Powstańcy kontrolują następujące rejony: "Żaglowiec" - tereny nad fosą Cytadeli wzdłuż ul. Toczyńskiego i ul. Krajewskiego, al. Wojska Polskiego do Felińskiego i teren pomiędzy ul. Mickiewicza, al. Wojska Polskiego i ul. Gen. Zajączka, "Żyrafa" i oddziały AL - ul. Stołeczna, al. Wojska Polskiego na długości ul. Felińskiego do ul. Stołecznej, pl. Henkla. "Żniwiarz" - teren Zakładów Samochodowych Opla przy ul. Włościańskiej "Żmija" - fragment ul. Potockiej od ul. Drużbackiej w kierunku wschodnim, skarpa wiślana do ul. Krasińskiego W rękach Powstańców znajdują się także ważne budynki: budynek dawnego Gimnazjum im. Ks. Poniatowskiego oraz budynek PAST-y (centrala telefoniczna) na ul. Felińskiego. 7 sierpnia Niemcy podpalają baraki dla bezdomnych i bezrobotnych (znajdujące się koło Dworca Gdańskiego w rejonie dzisiejszej ul. Rydgiera). W czasie akcji zginęła grupa mieszkańców baraków (prawdopodobnie około kilkunastu osób), ponieważ żołnierze niemieccy podpalali budynki, nie zwracając uwagi na to, że znajdują się w nich jeszcze ludzie. Część mieszkańców spalonych baraków koczuje odtąd w Parku Żeromskiego. Stanowili oni podobno jedyną grupę, która psuła entuzjastyczną atmosferę pierwszych dni wolności na Żoliborzu - dopuszczali się rabunków, atakowali Powstańców i rozkradli żywność z niewielu zrzutów, które wylądowały w okolicy. 7 sierpnia na teren Żoliborza spada pierwszy zrzut z bronią. Powstańcom udaje się przejąć część jego zawartości, część spada na teren kontrolowany przez Niemców.
8 sierpnia (wtorek)
Powstańcy w wyniku walk przejmują kontrolę nad terenami wokół Instytutu Chemicznego oraz wokół koszar przy ul. Gdańskiej.
9 sierpnia (środa)
Na polecenie płk "Wachnowskiego" ze Starego Miasta wychodzi major Roman Kotowski "Okoń" z rozkazem dotarcia do Puszczy Kampinoskiej i poprowadzenia uderzenia żołnierzy z Kampinosu przez Żoliborz na Stare Miasto, w celu jego wsparcia
14 sierpnia (poniedziałek)
Płk "Wachnowski", zaniepokojony trudnościami mjr "Okonia" w dotarciu do Puszczy Kampinoskiej, wysyła patrol, któremu dowodzi porucznik Stanisław Jankowski "Agaton". Patrol niesie dyspozycje dla Żoliborza i Kampinosu dotyczące wsparcia Starówki, a przede wszystkim dotyczące przygotowania przebicia przejścia przez linię kolejową i Dworzec Gdański. W nocy z 13 na 14 sierpnia patrol przedostaje się na Żoliborz i dociera do powstańczej barykady na ul. Krajewskiego. 14 sierpnia ma miejsce jeden z małych sukcesów Powstańców: na ul. Krechowieckiej udaje się rozbić kolumnę wozów niemieckich. Powstańcy biorą do niewoli kilku Niemców, a także zdobywają kilkanaście karabinów i karabin maszynowy.
15 sierpnia (wtorek)
15 sierpnia porucznik "Agaton" dociera z rozkazami do Puszczy Kampinoskiej. Późnym wieczorem 15 sierpnia z Puszczy Kampinoskiej wyrusza na odsiecz Staremu Miastu kilkusetosobowy (ok. 730 osób) oddział żołnierzy dowodzony przez podpułkownika Wiktora Ludwika Konarskiego "Wiktora". Podczas nocnego marszu część oddziałów gubi się.
16 sierpnia (środa)
Tylko połowa żołnierzy z Puszczy Kampinoskiej dociera w rejon Powązek, nie udaje się unieszkodliwić niemieckich wozów pancernych stojących na Powązkach - ppłk Konarski rezygnuje z próby przebicia się na Stare Miasto. Według planu natarcie na pozycje niemieckie oddzielające od siebie Żoliborz i Starówkę miało nastąpić z dwóch stron: z Powązek w stronę Starego Miasta oraz ze Starego Miasta w stronę Powązek. Wspominany już brak łączności pomiędzy Żoliborzem a Starówką sprawił, że ppłk Konarski nie mógł poinformować o odwołaniu swoich żołnierzy. Nieświadome zmiany planów oddziały zgrupowania "Radosław" ("Czata" i "Zośka") zaatakowały ze strony Starego Miasta, spodziewając się połączenia z oddziałami z Kampinosu. W czasie kilkugodzinnych walk zginęło wielu Powstańców, zginął również zastępca naczelnika Szarych Szeregów - kapitan harcmistrz Eugeniusz Stasiecki ("Piotr Pomian"). Rozproszeni Powstańcy z Puszczy Kampinoskiej częściowo wracają do Puszczy, a częściowo dołączają do zgrupowań żoliborskich. Na Żoliborz wracają z Kampinosu dopiero teraz żołnierze zgrupowania "Żubr", którzy mieli wziąć udział w natarciu na Stare Miasto. Utrzymanie stałego kontaktu pomiędzy Żoliborzem a Kampinosem było możliwe dzięki przyjaznym Polakom węgierskim oddziałom, które obsadzały wrogie pozycje na północnych granicach Warszawy http://www.ibprs.pl/ak_obroza_kampinos/46.html
17 sierpnia (czwartek)
17 sierpnia kolumna wozów niemieckich, która prawdopodobnie na nieznanym sobie terenie straciła orientację, podjechała w pobliże barykady na ul. Krasińskiego obok klasztoru Sióstr Zmartwychwstanek. Żołnierzom ze zgrupowania "Żyrafa" udało się w walce zdobyć samochody wraz z bronią, amunicją i materiałami wybuchowymi, które przewoziły. Zginęło kilku Niemców, pozostali wycofali się w kierunku Instytutu Chemicznego. Niedługo potem wspomagani ostrzałem artyleryjskim przypuścili atak od Instytutu w kierunku pl. Henkla i klasztoru w celu odzyskania samochodów. W wyniku zaciętych walk Powstańcy odpierają natarcie, ale ginie wielu żołnierzy z oddziałów AL i ze zgrupowania "Żyrafa".
18 sierpnia (piątek)
Do Puszczy Kampinoskiej dociera po 9 dniach mjr "Okoń", wysłannik płk "Wachnowskiego". "Okoń" tworzy 450-osobową grupę żołnierzy. Oddział składa się z mieszkańców Puszczy Kampinoskiej, okolicznych miejscowości, mieszkańców Żoliborza oraz partyzantów przybyłych z terenów wschodnich. W większości nie są oni zapoznani z warunkami walki w mieście. W nocy z 18 na 19 sierpnia wyruszają na Żoliborz. 18 sierpnia klasztor Sióstr Zmartwychwstanek, który do poprzedniego dnia znajdował się na terenie "neutralnym", zostaje zajęty przez Powstańców i zamieniony na pozycję obronną.
19 sierpnia (sobota)
Żołnierze Grupy Kampinos docierają na Żoliborz. Zostają zakwaterowani przede wszystkim w budynku gimnazjum im. ks. Poniatowskiego.
20 sierpnia (niedziela)
W nocy z 20 na 21 sierpnia połączone siły oddziałów z Żoliborza oraz z Kampinosu podejmują pierwszą próbę likwidacji niemieckiej zapory oddzielającej Żoliborz od Starego Miasta. Aby tego dokonać, należało zaatakować oraz unieszkodliwić niemieckie pozycje znajdujące się na Dworcu Gdańskim, przy równoczesnym odwróceniu uwagi posterunków na Cytadeli i w Instytucie Chemicznym. Sytuacja przedstawiała się następująco: Powstańcy kontrolowali teren do linii ul. Zajączka (w owym czasie ulica kończyła się na wysokości ul. Felińskiego) i al. Wojska Polskiego. Pomiędzy willami wzdłuż ul. Zajączka (od ul. Mickiewicza do ul. Felińskiego) i dalej zabudowaniami wzdłuż al. Wojska Polskiego (od ul. Felińskiego do ul. Stołecznej) a torami kolejowymi i zabudowaniami Dworca Gdańskiego znajdował się szeroki na kilkaset metrów niezabudowany pas terenu. Wzdłuż torów znajdowały się uzbrojone bunkry, a po torach poruszał się pancerny pociąg, ostrzeliwujący zarówno stronę żoliborską, jak i śródmiejską. Powstańcy, biorący udział w natarciu na Dworzec Gdański, byli stosunkowo dobrze uzbrojeni, ale nie mogli równać się z siłą wroga. Atakujący żołnierze dostali się pod ostrzał zarówno z dworcowych budynków, bunkrów, jak i z pociągu pancernego. Niemcy, którzy zorientowali się, że są atakowani, zanim pierwsi Powstańcy zdołali dobiec do torów, oświetlili cały teren za pomocą rakiet świetlnych. W tej sytuacji Polacy nie mieli najmniejszych szans na powodzenie natarcia. Na otwartym terenie Powstańcy ginęli zarówno nacierając w kierunku Śródmieścia, jak i wycofując się pod naporem nieprzyjacielskiego ognia. Zginęło i zostało ciężko rannych ponad 100 polskich żołnierzy. http://www.ibprs.pl/ak_obroza_kampinos/372.html
21 sierpnia (poniedziałek)
Pomimo krwawego niepowodzenia pierwszej próby połączenia Żoliborza i Starówki dowództwo podejmuje decyzję o przygotowaniu następnego natarcia. W tym celu kanałami przybywają na Żoliborz generał Tadeusz Pełczyński "Grzegorz (szef sztabu Komendy Głównej AK) oraz pułkownik Kazimierz Iranek-Osmecki "Heller". Plan natarcia zostaje zmieniony: tym razem Powstańcy mieli zaatakować nie tylko Dworzec Gdański, ale także Instytut Chemiczny i posterunki artylerii na Burakowie, które stanowiły dodatkowe zagrożenie dla atakujących żołnierzy. Ponadto natarcie od strony Żoliborza miało być skoordynowane z równoczesnym natarciem od strony Śródmieścia. Jako wsparcie planowanego natarcia na Żoliborz kanałami przedostaje się doborowy oddział harcerskiego batalionu "Wigry" w sile 200 ludzi pod dowództwem porucznika Eugeniusza Konopackiego "Trzaski".
22 sierpnia (wtorek)
22 sierpnia około 2 nad ranem Powstańcy podejmują drugą próbę przebicia naziemnego przejścia z Żoliborza na Stare Miasto. Natarcie na tory kolejowe rusza na odcinku od Cytadeli do posterunków artylerii na Burakowie. Dowodzi podpułkownik "Żywiciel". Niestety wbrew ustaleniom atak ze strony Żoliborza i atak ze strony Śródmieścia (oddziały batalionów "Zośka" i "Czata" oraz drużyna AL) nie następują jednocześnie. Powtarza się sytuacja z poprzedniej nocy - Powstańcy zostają dosłownie zmiecieni siłą niemieckiego ognia na płaskim, odkrytym terenie. Straty są ogromne: 300 ciężko rannych i zabitych żołnierzy i sanitariuszek, próbujących ratować swoich rannych kolegów... tylko po stronie żoliborskiej... Major "Okoń" prowadzi niedobitki swego oddziału z powrotem do Puszczy Kampinoskiej, część żołnierzy zostaje na Żoliborzu, przyłączając się do tutejszych zgrupowań, kilkudziesięcioosobowa grupa odchodzi z por. "Trzaską" kanałami na Starówkę, niosąc walczącej dzielnicy broń i amunicję. 22 sierpnia rozpoczyna trzytygodniowy okres względnego spokoju na Żoliborzu. Podobnie jak porażka i straty poniesione podczas walk 1 sierpnia, tak tragiczne wydarzenia minionej nocy zniechęcają żoliborskich Powstańców do podejmowania większych działań zbrojnych.
25 sierpnia (piątek)
Stare Miasto jest w bardzo trudnej sytuacji. Wobec ciągłego braku połączenia z Żoliborzem i braku nadziei na wsparcie zarządzono ewakuację kierownictwa cywilnego i Komendy Głównej AK do Śródmieścia. Tego dnia na Żoliborz kanałami przybywa pierwsza większa grupa rannych i ludności cywilnej uciekających ze Starówki. Wyjście z kanału znajduje się na rogu ulic Stołecznej oraz Krasińskiego, nieopodal klasztoru Sióstr Zmartwychwstanek i jest obsługiwane przez zgrupowanie "Żyrafa". Żołnierze zgrupowania "Żyrafa" są także przewodnikami w kanałach na trasach ze Śródmieścia oraz Starego Miasta. W tej roli wyspecjalizował się przede wszystkim pluton 227 zgrupowania "Żyrafa" (pluton harcerski), któremu od 17 sierpnia dowodził podchorąży Andrzej Wiczyński "Antek". Przewodnikami byli młodsi, drobni żołnierze - ich drużynę nazwano "Szczurami Kanałowymi".
26 sierpnia (sobota)
26 sierpnia na Starym Mieście pod gruzami zbombardowanej kamienicy ginie cały sztab AL Obwodu Warszawskiego. W nocy z 26 na 27 sierpnia na Żoliborz kanałami przedostaje się ze Starego Miasta około 300-osobowa grupa żołnierzy AL. Część żołnierzy idzie dalej do Puszczy Kampinoskiej, część zasila w znacznym stopniu batalion AL walczący od 4 sierpnia wraz ze zgrupowaniem AK "Żyrafa". Tej nocy oddziały zgrupowania "Żubr" wraz z żołnierzami AL w wyniku walki zajmują Szkołę Gazową na ul. Potockiej oraz szkołę na ul. Kolektorskiej, likwidując posterunki niemiecki, które ostrzałem niepokoiło zarówno Powstańców, jak i ludność cywilną.
30 sierpnia (środa)
Zostaje podjęta ostateczna decyzja ewakuacji załogi broniącej Starego Miasta. Na Żoliborz przechodzi duża grupa ludności cywilnej oraz lżej rannych. 30 sierpnia zostaje zerwana łączność pomiędzy Puszczą Kampinoską a Żoliborzem - przyjazne Polakom oddziały węgierskie, które dotychczas obsadzały pozycję wzdłuż północnej granicy Warszawy, zostają zastąpione oddziałami niemieckimi.
1 września (piątek)
Trwa ewakuacja Starego Miasta. W nocy z 1 na 2 września na Żoliborz przybywa około 800-osobowa grupa ewakuowanych, wśród nich cały pluton Żydowskiej Organizacji Bojowej dowodzony przez Icchaka Cukiermana.
2 września (sobota)
2 września ma miejsce wydarzenie szczególnie ważne dla ludności cywilnej, która po miesiącu walk zaczęła powoli odczuwać głód - Powstańcy zdobyli olejarnię znajdującą się na Marymoncie. Znalezione tam 40 ton oleju rzepakowego zostało rozdzielone pomiędzy ludność.
10 września (niedziela)
10 września kilka minut po północy rozpoczyna się natarcie armii radzieckiej na pozycje niemieckie po stronie praskiej.
11 września (poniedziałek)
W nocy z 10 na 11 września dwie łączniczki AL. przeprawiają się z Żoliborza na Pragę, aby przekazać armii radzieckiej informacje o sytuacji w Warszawie oraz w celu nawiązania kontaktu pomiędzy oddziałami AL. walczącymi w Powstaniu oraz PKWN-em.
13 września (środa)
Radzieckie kukuruźniki zrzucają na Żoliborz list dowództwa Armii Czerwonej z pozdrowieniami (sic!) oraz zapowiedzią zrzutów broni, amunicji oraz żywności. Już w godzinach popołudniowych zapowiedziana broń, amunicja i żywność zrzucana jest na spadochronach lub w skrzyniach wyrzucanych bezpośrednio z latających bardzo nisko samolotów. W nocy z 13 na 14 września podpułkownik "Żywiciela" wysyła na praska Pelcowiznę patrol, który ma za zadanie sprawdzić, czy dotarła tam już armia radziecka. Patrol wraca z wyprawy z informacją, że Pelcowizna opanowana jest jeszcze przez Niemców.
14 września (czwartek)
Niemcy zaniepokojeni zbliżającymi się wojskami radzieckimi rozpoczynają działania mające na celu odzyskanie kontroli nad terenami z dostępem do Wisły. 14 września rozpoczyna się zmasowany atak na Marymont od strony Bielan i ulic Marymonckiej (dziś ul. Słowackiego) i Gdańskiej. W wyniku walk Powstańcy tracą kontrolę nad Marymontem oraz brzegiem Wisły od Bielan aż do wylotu ul. Krasińskiego. Żołnierze niemieccy oraz towarzyszący im własowcy i żołnierze ukraińscy od 14 września aż do końca Powstania będą dopuszczać się mordów na ludności cywilnej Marymontu. Pamięć tych wydarzeń utrwalają tablice m.in. na ul. Kolektorskiej (40 zamordowanych osób) i na ul. Gdańskiej (10 zamordowanych osób).
15 września (piątek)
Przez cały dzień Żoliborz jest pod ostrzałem artyleryjskim i moździerzowym, a także jest bombardowany z powietrza. Niemcy zupełnie odcinają żoliborskich Powstańców od Wisły. Na Marymoncie trwa tragedia ludności cywilnej. Tylko 15 września Niemcy rozstrzelali 100 osób na ul. Paska oraz 50 na ul. Barszczewskiej. W okolicy dzisiejszej ulicy Lutosławskiego w dniach 15-30 września rozstrzelanych zostało ponad 100 osób. W nocy z 15 na 16 września lotnictwo radziecki dokonało ponownego zrzutu broni na teren Żoliborza.
16 września (sobota)
Pod naporem niemieckim żołnierze zgrupowania "Żbik" wycofują się na Dolnym Żoliborzu do linii ul. Bohomolca, zgrupowanie "Żniwiarz" po ciężkiej walce opuszcza warsztaty Opla na ul. Włościańskiej zatrzymując jednak pozycje w Hali Marymonckiej. Zgrupowanie "Żubr" odzyskuje kontrolę nad częścią ul. Gdańskiej oraz ul. Bieniewickiej - w odzyskanych domach znaleziono stosy zwłok mieszkańców pomordowanych w ciągu poprzednich dwóch dni. Wśród pomordowanych wielu Powstańców rozpoznało członków swoich rodzin.
17 września (niedziela)
W nocy z 16 na 17 września na Pelcowiznę przeprawił się wspólny patrol AK i AL z listem płk Żywiciela, który zawierał podziękowania za zrzuty oraz wskazówki taktyczne, dotyczące ataku pozycji niemieckich na Żoliborzu. Tej samej nocy na stronę żoliborską na wysokości Marymontu przybywa jedna z kompanii 6 pułku piechoty 2 Dywizji Piechoty. W miejscu, w którym żołnierze próbowali dostać się na ląd znajdował się wał przeciwpowodziowy umocniony i silnie broniony przez Niemców. Tylko małej grupie udało się mimo ostrzału dotrzeć na ul. Promyka, pozostali żołnierze zmuszeni byli do pozostania na licznych w tym miejscu wysepkach pokrytych gęstymi zaroślami. Grupa, która dotarła na brzeg nie nawiązała kontaktu z Powstańcami, co sprawiło, że dowództwo nie wiedziało nic o ich przybyciu i o żołnierzach pozostających między Wisłą a wałem przeciwpowodziowym, którzy byli na tyle blisko, że widzieli zabudowania Żoliborza oraz biało-czerwone flagi powiewające na dachach. Przez cały dzień trwa niemiecki ostrzał dzielnicy.
18 września (poniedziałek)
Generał von dem Bach przysyła na Żoliborz parlamentariusza z listem wzywającym Powstańców do poddania się i propozycją wyprowadzenia z terenu dzielnicy ludności cywilnej w "imię uczuć humanitarnych" (!). Odpowiedź na list zawierała między innymi opis rzezi dokonanej na Marymoncie i proponowała kapitulację Niemców wobec AK. 18 września nad Żoliborzem, podobnie jak nad całą Warszawą, przeleciała eskadra 109 amerykańskich samolotów . Samoloty dokonały zrzutu, ale Powstańcy żoliborscy z powodu silnego wiatru nie zdołali zdobyć ani jednego zrzuconego zasobnika.
19 września (wtorek)
Na stronę żoliborska dociera kolejna grupa żołnierzy 6 pułku piechoty, ale w wyniku identycznej sytuacji, jak dwa dni wcześniej, nie udaje jej się przekroczyć wału przeciwpowodziowego.
20 września (środa)
W nocy z 19 na 20 września na Żoliborz docierają z Pragi łącznicy I Armii i AL., od których ppłk Żywiciel dowiaduje się o obecności żołnierzy 6 pułku piechoty po stronie żoliborskiej. 20 września oddziały AK zostają przeorganizowane w regularne oddziały Wojska Polskiego. Utworzonemu Warszawskiemu Korpusowi AK dowodzi generał "Monter". Oddziały żoliborskie wraz z oddziałami z Puszczy Kampinoskiej weszły w skład 8 Dywizji Piechoty im. Romualda Traugutta. P.o. dowódcy został ppłk Żywiciel.
21 września (czwartek)
Akcja połączenia sił powstańczych z żołnierzami 6 pułku piechoty nie odnosi skutku. Niemiecki atak na Kępę Potocką likwiduje grupę ukrywającą się przed wałem przeciwpowodziowym. Nieświadome niczego oddziały Powstańców atakują rano Marymont, spodziewając się ataku 6 pułku zza wału. Powstańcy docierają do ul. Promyka i nie doczekawszy się "odzewu" wycofują się.
23 września (sobota)
Trwa silny ostrzał Żoliborza (w dniach 22, 23, 24 września). Siły niemieckie atakując silnie Żoliborz, Mokotów i Śródmieście próbują doprowadzić do złamania oporu Powstańców w tych dzielnicach.
25 września (poniedziałek)
Oddziały "Żniwiarza" skutecznie odpierają niemieckie natarcie na warsztaty Opla przy ul. Włościańskiej, oddziały zgrupowania "Żubr" w wyniku walki utrzymują pozycje przy ul. Bieniewickiej i w niektórych budynkach przy ul. Gdańskiej.
26 września (wtorek)
Niemcy atakują Żoliborz za pomocą miotaczy min i granatników. Ze strony praskiej artyleria radziecka próbuje ostrzeliwać Cytadelę i Dworzec Gdański.
27 września (środa)
Upada Mokotów, Niemcy zwracają swoje siły przeciw oddziałom w Puszczy Kampinoskiej. Major "Okoń" - dowódca oddziałów puszczańskich, przewiduje taki rozwój sytuacji i 27 września zarządza wymarsz oddziałów (osłabionych znacznie przez ataki na Dworzec Gdański) z Puszczy w kierunku Gór Świętokrzyskich. Niestety 29 września Niemcy doganiają partyzantów pod Jaktorowem. W wyniku krwawej walki oddział zostaje rozbity, a major "Okoń" ginie. Trwają próby zmuszenia Żoliborza do kapitulacji zarówno za pomocą ostrzału, jak i poprzez kolejne wezwania do poddania się. Generał Hans Källner, który dowodzi oddziałami okalającymi Żoliborz, proponuje ppłk "Żywicielowi" zawieszenie broni, wyprowadzenie ludności cywilnej i kapitulację Powstańców z uznaniem ich praw kombatanckich. "Żywiciel" tego samego dnia odpowiada, że nie ma kompetencji do prowadzenia rozmów i przekazuje propozycję swojemu przełożonemu. Do odpowiedzi załącza raport z oględzinami miejsc rzezi dokonanej na Marymoncie.
28 września (czwartek)
Po upadku Mokotowa i likwidacji oddziałów kampinoskich niemieckie natarcie zostaje skierowane na Żoliborz. Przeciwko znajdującym się tu 1500 uzbrojonym Powstańcom Niemcy planują rzucić 8000 żołnierzy. Charakter zabudowy dzielnicy bardzo utrudniał jej obronę: luźna zabudowa, duże połacie terenu wcale niezabudowanego, bardzo szerokie główne ulice (ul. Mickiewicza, ul. Marymoncka (Słowackiego), ul. Krasińskiego). 28 września od samego rana Żoliborz doświadczył niespotykanego dotąd ostrzału. Liczne domy zostały uszkodzone, a całkowicie zniszczone zostały małe domy w okolicach ul. Krasińskiego i pl. Wilsona.
29 września (piątek)
O 6.00 rano Niemcy rozpoczynają generalne natarcie na Żoliborz - atak prowadzi niemiecka 19 dywizja pancerna przy wsparciu kilkudziesięciu czołgów i dział.. Od zachodu i południa atakowana jest cała dzielnica. Niemcy nacierają na ul. Krasińskiego, al. Wojska Polskiego, ul. Mickiewicza i od strony ul. Potockiej na pl. Wilsona. Ostrzeliwane są ul. Gdańska, warsztaty Opla przy ul. Włościańskiej, ul. Marymoncka (Słowackiego), ul. Zajączka, klasztor Zmartwychwstanek, pl. Henkla. Po krwawej walce oddziały zgrupowania "Żniwiarz" wycofują się z warsztatów Opla i Hali Marymonckiej. Wytrwale utrzymują pozycje w budynkach spółdzielni "Zgoda" i "Zimowe Leże" na ul. Marymonckiej. Zgrupowanie "Żyrafa" do wieczora, tracąc 2/3 żołnierzy, walczy w budynkach klasztoru Zmartwychwstanek. Kiedy Niemcy opanowują kościół św. Stanisława, dowódca oddziałów "Żyrafy" zarządza wycofanie na druga stronę ul. Krasińskiego. Natarcie niemieckie od strony Dworca Gdańskiego i Cytadeli sprawia, że oddziały zgrupowania "Żaglowiec" wycofują się w kierunku pl. Inwalidów. Cały dzień trwa walka innych oddziałów "Żaglowca" o budynek Gimnazjum im. Poniatowskiego, budynki przy ul. Felińskiego i u zbiegu ul. Zajączka i ul. Mickiewicza. Oddziały zgrupowania "Żubr" utrzymują wszystkie swoje pozycje na Marymoncie. Oddziały AL., które początkowo odparły natarcie na bronione przez siebie wyloty ulic Brodzińskiego i Wyspiańskiego na al. Wojska Polskiego, w wyniku zbombardowania pozycji i wybuchu magazynu amunicji zmuszone były do wycofania się za linię ul. Krasińskiego. Artyleria radziecka ze strony praskiej próbuje ostrzeliwać Cytadelę, okolicę Instytutu Chemicznego i Bielany.
30 września (sobota)
O świcie Niemcy, wykorzystując element zaskoczenia, zdobywają budynek spółdzielni "Zgoda" na ul. Marymonckiej (Słowackiego), następnie nacierają na ul. Marymoncką, ul. Gdańską i pl. Wilsona. Toczy się zacięta walka o poszczególne domu na dolnym odcinku ul. Mickiewicza i na ul. Krasińskiego. Atak zostaje zatrzymany przez oddziały AK broniące płonącego domu spółdzielni "Znicz" (ul. Mickiewicza 37) i "Szklanego Domu". Jeszcze rano przyjęto wiadomość z Pragi od dowództwa I Armii Ludowego Wojska Polskiego o przygotowaniu na popołudnie ewakuacji oddziałów powstańczych przez Wisłę. "Żywiciel" rozkazał oddziałom zgrupowań "Żbik" i "Żyrafa" natarcie mające na celu przygotowanie drogi do Wisły. Podjęte działania zostały przerwane wiadomością o przesunięciu godziny przeprawy z powodu złych warunków atmosferycznych.na godz. 19.00. Jednocześnie płk "Wachnowski" prowadzi w imieniu gen. "Bora" pertraktacje z von dem Bachem i Källnerem w sprawie zaprzestania działań zbrojnych na Żoliborzu. Osoby biorące udział w negocjacjach podkreślają wściekłość Källnera, którą wywołał ppłk "Żywiciel" swoimi odpowiedziami na wcześniejsze propozycje kapitulacji. Około 17.50 parlamentariusze Głównej Komendy AK docierają do rannego "Żywiciela" i przedstawiają mu propozycję kapitulacji. "Żywiciel" dowiaduje się, że Niemcy wiedza o planach przebicia się do Wisły. Ppłk "Żywiciel" wyraża zgodę na kapitulację. Żoliborz kapituluje 30 września o 18.00. Do godziny 23.00 Powstańcy zdają broń, a następnie są eskortowane na tereny "Pionier-Parku" na Powązkach. 1500 Powstańców dostaje się do niewoli.